ksiega gosci

2008
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
2004
styczeń


 
..

"Jejciu..." - wzięła głęboki oddech i upadła bezwładnie na kanapę.
W salonie panował półmrok, raz po raz muskało ją ciepło z gasnąseco już ognia w kominku. Patrzyła otępniałym wzrokiem na płomienie, a myśli kołotały jej w głowie.
"Napisz, że kochasz, że potrzebujesz, pragniesz.. Napisz, że choć trochę lubisz".
Potrzebowała nieustannego potwierdzania uczuć, jakimi rzekomo ją obdarzał. Czy to takie dziwne, że kobieta nie czuje się pewnie? Miała tyle spraw na głowie, w tylu sprawach czuła się zawsze gorsza od innych, że nikt nie powinien się teraz dziwić jej niedowartościowaniu.
Poddała się swojej słabości i wyciągnęła telefon z kieszeni bluzy. Zaczęła pisać sms, za smsem:
"Napisz, napisz, napisz, że mnie kochasz, czy coś..."
" Ale na pewno mnie lubisz? Jesteś tego pewien?..."
"Oh, w ogóle mnie nie dopieszczasz..."
Nie mozna jej przecież winić za to, że pragnie potwierdzenia uczuć. Że szaleje na jego punkcie. Że uczucie, jakim go darzy, powoli przeradza się w obsesję...

Wiecie, do jakiego stopnia zwariowała?

~Zanim jej telefon zaczyna dzwonić, można usłyszeć takie małe "pyknięcie".
Za każdym, gdy zatrzeszczy krzesło, podłoda, czy cokolwiek innego, podskakuje i gorączowo szuka telefonu, mając nadzieję, że do niej dzwoni.

~Kiedy włącza komunikator, zawsze, ale to ZAWSZE myśli, że może właśnie tym razem zostawił jej super-romantyczną wiadomość. W rzeczywistości nie zrobił tego jeszcze nigdy...

~Mimo, że mieszkają tak daleko od siebie, za każdym razem, gdy słyszy domofon, serce zaczyna jej bić mocniej, chociaż wie, że niespodzianka w postaci odwiedzenia jej jest zupełnym absurdem.

Mogłaby tak wymieniać...

Oh, zapomniałabym. Oto odpowiedź na jej smsy:
"Kotek, nie przesadzasz z tym pytaniem po raz setny? Kocham raz na zawsze, więc dopytywanie pozbawione jest sensu. Buzi"

Ucieszyła się po otrzymaniu jej... Mimo wszystko się ucieszyła...


krol-polski 2008-03-23 23:25:33
skomentuj (0)
Alicia Keys - Like You'll Never See Me Again.

Z hukiem odłożyła słuchawkę. Była tak zła.. Tak wściekła, że nie potrafiła pozbierać myśli.
Co ciekawe, płakała ostatnio dosyć często. Z powodu różnych bzdur, ale w szczególności przez szkołę. A teraz kiedy wydawałoby się, że straciła osobę, której w całości się oddała, nie uroniła nawet jednej łzy.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że to on mówił jej jeszcze poprzedniego wieczoru, że powinna być silna, bo taka wersja jej go fascynowała.
Połuchała się, postawiła na swoim i...
"Straciłam go?" wyszeptała.
"Dosyć tego".
To prawda... Wiele mu zawdzięcza i bez niego będzie jej znaczenie trudniej, ale ma już serdecznie dosyć prowadzenia chłopca za rękę i przytakiwania mu przy każdym zdaniu.
Czas nauczyć się chodzić bez niego.
Da radę, bo komu miałoby się udać jeśli nie jej.


krol-polski 2008-02-06 22:36:19
skomentuj (2)
.

Wiecie, co sprawia, że wstając codziennie rano czuje dreszcze? Fakt, że doskonale wie, że uczelnia, na którą tak mocno starała się dostać zupełnie mija się z jej powołaniem.
Wydawało jej się,  że mogłaby zająć się designingiem, ale teraz wydaje jej się, że wszystko byłoby dla niej lepsze od tej uczelni. Ok, mówią: "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma", ale z całą pewnością "tu" najlepiej nie jest.

Wzięła książkę od Ekonometrii do ręki. Już przed jej otworzeniem oczy zaszły jej łzami.
"Przecież nie dam rady, ile razy moża przechodzić przez to samo piekło"
Ludzie mówią, że histeryzuje.
Może to prawda. A może po prostu niewiele osób jest w stanie postawić się na jej miejscu. Jest jej tak potwornie ciężko.
Może po prostu się nad sobą użala. Być może.
 
Tak czy inaczej wie, że nawet jeśli będzie już tak źle i będzie czuła, że nie znajdzie już ani odrobiny siły na podniesienie się, istenieje taka jedna osoba, która zawsze poda jej rękę.

krol-polski 2008-02-05 22:20:16
skomentuj (0)
2,5h

Jeszcze tylko kilka godzin do egzaminu.
Specjalnie wstała wcześniej, żeby móc ostatni raz przejrzeć notatki. Ale nie mogła.

"To jakiś żart" - szepnęła nie mogąc uwierzyć własnym myślom.
Czuła się winna. Chociaż nie miała do tego podstaw.
Wygarnęła mu rano kilka spraw, które jej nie pasowały. Powstała sytuacja zaczyna ją przerastać.
To czyste wariactwo, ale zależy jej na nim tak mocno, jest tak szalenie o niego zazdrosna, że robi mu awanturę o najmniejszy szczegół.
Mówią, że tonący brzytwy się chwyta. To może ona właśnie tonie. Chce utrzymać się przy życiu jak najdłuzej, chociażby te kilka minut nawet kosztem ran i niewyobrażalnego bólu.


krol-polski 2008-02-01 12:08:20
skomentuj (0)
bez tytułu

Zapaliła światło w swoim pokoju. Skrzywiła się na widok porozrzucanych ubrań, kartek i sterty książek na podłodze.
Nie potrafi nad tym zapanowac. Ominęła kilka par butów bezładnie leżących na podłodze i rzuciła się na niepościelone łóżko.
Przed nią 2 potężne egzaminy, ale już nie ma siły się uczyc. Niewiele jej w tej sesji wyszło. Jak do tej pory dostawała bardzo słabe oceny, co bardzo ją podłamało. Starała się, ale nadal nie było widac efektów jej pracy. To tak, jakby upadła raz, starała się podnieśc, a później ktoś nie przestawał jej podcinac.
Uważała się za ambitną osobę, ale najwyraźniej wybrana przez nią droga nie była tą właściwą.
W każdym razie szczególnie mocno zależało jej na jednym przedmiocie. Jej chora ambicja sprawiła, że podświadomie wybrała najcięższy z możliwych, który pragnęła zaliczyc lepiej niż większośc jej rówieśników.
Mimo to, nie mogła się na tym skoncentrowac.
Jej chłopak wyszedł tamtego wieczoru do znajomego. Pograc z chłopcami w karty.
Niezależnie od tego, jak bardzo by mu ufała, nie mogła odpędzic nieprzyjemnych myśli.
Miała powody. Dla mężczyzny obietnica jest często nic nieznaczącym zdaniem. Najpierw zapomniał zadzwonic - niby błahostka, ale każda kobieta pragnie, aby o niej pamiętano. Później dowiedziała się, że wieczór z kumplami, przerodził się w pijacką imprezę. Oczywiście nie ma w tym nic złego, dopóki są na takiej imprezie razem. Poza tym ostatnio czuje, że przestaje mu na niej zależec, że się nie stara. Może za bardzo przyzwyczaił się do faktu, że owinął ją sobie wokól palca, więc teraz może sobie odpuścic? Wystarczyłby jeden sms w ciągu dnia, któy upewniłby ją, że o niej myśli, że pomyślał choc raz.
A może to jej się już poprzewracało w głowie i za dużo wymaga?

Leżąc tak i trwoniąc czas w głowie miała tylko jeden obraz.
Jej chłopak tak śmiesznie kiwający głową w rytm bitu, przygryzający wargę i uśmiechający się niegrzecznie do dziewczyny na tym nieszczęsnym "wieczorze z kumplami".
Eh.


krol-polski 2008-02-01 00:16:59
skomentuj (0)
"Dam Ci spokój, na zawsze."

Niby tylko kilka prostych słow, a potrafią diametralnie zmienić twoje życie. To, co jeszcze rano wydawało się pewne, teraz jest tylko pomówieniem.
krol-polski 2008-01-13 11:33:35
skomentuj (1)
//

1:09.

Nie dziwi mnie zbytnio, że spóźnia się nawet z zadzwonieniem.
Tyle, że obiecał, że zrobi tonajpóźniej o 1:00. Czepiam się? Widocznie.. Ale ile można komuś wypominać fakt, że się nieustannie spóźnia...
Bo najbardziej nie znoszę niesłowności.


krol-polski 2007-12-16 01:15:36
skomentuj (0)